Alexa Lavenda “Wiara w siebie potrafi…lodówki przenosić”

Wiara w siebie potrafi przenosić lodówki.
Historia z życia wzięta. Dałam ogłoszenie, że mam lodówkę na sprzedaż, znalazła się chętna. Przyjechała po nią autem osobowym. Sama. Wyszłam przed dom i myślę sobie „Kurcze co teraz, męża nie ma w domu a ja atletką nie jestem”.
-Wiem, że miałam przyjechać po odbiór z kimś, ale jadę prosto z parku- powiedziała na dzień dobry- Ale to żaden problem- dodała i zrobiła coś bardzo niespodziewanego -zagadała pierwszego lepszego faceta, który przechodził obok!!!
-Pomoże mi pan przenieść lodówkę do samochodu? -spytała z uśmiechem zupełnie obcego faceta, a ja pomyślałam, że zwariowała.
-Mam ze sobą psy, nie można im ufać, nie mogę zostawić ich samych- odpowiedział facet, a psy jak na komendę zaczęły szczekać.
-Nie szkodzi, dziękuję- odparła niezrażona i podeszła do drugiej ofiary. Ten pan dzierżył w rękach wino (wcale nie menelek, wręcz przeciwnie, elegancki pan, wracający właśnie z sąsiedniego sklepu z butelką droższego wina)
-Pomoże mi pan odnieść lodówkę do samochodu? – znowu spytała kobietka z uroczym uśmiechem.
-Nie- odpowiedział pan… po czym także się uśmiechnął, odstawił wino na klatkę schodową, zatarł ręce i spytał- Gdzie mam iść?
Stanęłam jak wryta. Obcy pan i obca pani weszli do mojej kuchni, odnieśli lodówkę do jej samochodu, pani podziękowała, pan również (!!!) i z uśmiechem poszedł do domu.
Jaka jest pointa tej historii? Taka, że my kobiety mamy w sobie moc. Wystarczy tylko w siebie uwierzyć, a ta wiara w siebie przeniesie nam lodówkę! (oczywiście ta lodówka, to tylko tak symbolicznie). Dodam, że ta pani nie była idealną, wysoką blondyną z ogromnymi…oczami. Nie. Była przeciętna, normalna, miała na sobie dresy i nosiła klasyczny odrost na włosach. Była też trochę „zwichrzona”, bo jak podejrzewam, właśnie wróciła z biegania. Ale jej wiara w siebie i zero skrępowania sprawiła, że nie można jej było odmówić. Ile razy Wam się zdarzyło, że nim jeszcze pomyślałyście o czymś od razu skreśliłyście to ze swojej listy „do zrobienia” czy „do spełnienia” bo nie wierzyłyście w siebie, wstydziłyście się, albo pomyślałyście, że same nie dacie rady i nikt Wam nie pomoże? Okazuje się, że czasami wystarczy coś sobie postanowić i iść na żywioł a wszystko się uda! Pani odjechała z moją lodówką a ja patrzyłam na nią z podziwem i z refleksją- jak „dorosnę” chcę być taka jak ona.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*